Różne

Zakupy

Do sklepu z odzieżą militarną trafiłem zupełnym przypadkiem. Dziewczyna już od miesięcy namawiała mnie na zakupy w lumpeksie, mówiła, że to super zabawa. W pewnym momencie postanowiłem dać się zaciągnąć do któregoś z nich. Wyraźnie brakowało mi już ubrań w szafie, miałem do wyboru tylko dwie pary spodni. Nie wiem jak to się stało, że zgubiłem tak sporą część swojej garderoby. Chyba zbyt często nocowałem u różnych znajomych, a co za tym idzie, oprócz bezpowrotnie straconej odzieży w jeszcze bardziej bezpowrotny sposób traciłem swoje pieniądze. W końcu nie wypada przychodzić z pustymi rękoma kiedy ktoś oferuje Ci nocleg. Siłą rzeczy wszystko prowadziło do jednego – wizyty w lumpeksie. I co? I nic. Wyraźnie zmęczone życiem t-shirty i rozciągnięte swetry. Nawet moja dziewczyna była rozczarowana wizytą. Musieliśmy się z tym pogodzić, w końcu taki biznes rządzi się swoimi prawami. Raz ktoś przyniesie coś fajnego, innym razem nie.

Kiedy wracaliśmy do domu ukradkiem oka zobaczyłem, że mijamy wystawę sklepu z odzieżą militarną. Uznałem to za zabawny zbieg okoliczności. Chcąc rozweselić sytuację i rozwiać atmosferę rozczarowania rzuciłem „Chodź, może tutaj będzie coś dla nas”. Weszliśmy. Za ladą stał potężnie zbudowany brodacz. Na sobie miał, a jakżeby inaczej, kamizelkę moro. Zaskoczył nas jednak swoim ciepłym głosem. Kiedy zachęcał nas do środka w wyobraźni stawał obraz ulubionej babci zapraszającej Cię do stołu. Rozejrzeliśmy się. Nie powiem, żeby to był mój styl ubrań, lubię chodzić w rzeczach wygodnych, a nie takich, które mają sprawiać, że będziesz wyglądał groźnie. Ale te ceny! Serio, kto by pomyślał, że odzież militarna może być aż tak tania. Na moją logikę nie miało to kompletnie sensu, przecież mają wąskie grono odbiorców, produkty powinny być drogie. Muszą się jakoś utrzymać. Brodaty wyjaśnił, że chodzi o jakąś super promocję. Nie miałem wyjścia, na gwałt potrzebowałem jakichś nowych ubrań. Kupiłem sobie cały zestaw małego żołnierza. Kurtka, bluza, spodnie, szukałem nawet bielizny.

Wiecie, co Wam powiem? Choć nigdy nie założę tych wszystkich rzeczy na raz i nie wyjdę tak z domu, to jednak ta cała odzież militarna to naprawdę jest dobra alternatywa. Te materiały są serio wytrzymałe. Stylem też nawet da się to pogodzić z „cywilnymi” ubraniami, stanowi to wszystko taki odważny kontrast. Polecam z czystym sumieniem.

Komentarze z Facebooka

Facebook